La Luce di Napoli

MJ P-92

Nasz pokój w Neapolu okazał się mega niespodzianką. Nie znajdował się w hostelu, tak jak to było opisane na bookingu, tylko w prywatnym mieszkaniu przesympatycznej malarki z ichniej Accademia di Belle Arti, która miała wyraźne ADHD, ręce poplamione jaskrawo-różową farbą i nie przestawała gadać. Szkoda, że praktycznie ani słowa nie potrafiła powiedzieć po angielsku ..podobnie jak my po włosku… miało to jednak swój zwariowany urok i podobnie jak nasz pokój, pełen antyków i Chrystusów, w ogólnie nieco obskurnym, jeśli chodzi o pozostałe części, mieszkaniu – idealnie pasowało do ogólnego klimatu Neapolu – lepiej nie mogliśmy trafić!

 

   

0 Comments

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*